Strona główna Konferencje i seminaria Dlaczego jest nam potrzebne prawo prasowe?

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl


Wykład prof. Jacka Sobczaka 14 października 2009 r.: Dlaczego jest nam potrzebne prawo prasowe?

- wykład otwarty dla studentów zorganizowany przez Helsińską Fundację Praw Człowieka oraz Zakład Praw Człowieka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w ramach programu Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce.



Wykład wygłosił:
prof. Jacek Sobczak - sędzia Sądu Najwyższego, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, wybitny specjalista prawa prasowego. 

Komentarz do wykładu:
prof. Maciej Mrozowski – Uniwersytet Warszawski, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej
red. Jerzy Baczyński - redaktor naczelny tygodnika „Polityka”, prezes „Polityka Spółdzielnia Pracy”.

Termin:
14 października 2009 r., w godz. 19:00 - 20.30

Miejsce:
sala konferencyjna Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ul. Zgoda 11, VI piętro.

Plakat:
Wersja JPG

Relacja z wykładu:

14 października 2009 r. w siedzibie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka miała miejsce konferencja pod budzącym kontrowersje tytułem, „Dlaczego potrzebne jest nam prawo prasowe?” zorganizowana przez Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce. Pierwszym punktem konferencji był wykład prof. Jacka Sobczaka, sędziego Izby Karnej Sądu Najwyższego, a także kierownika Zakładu Systemów Prasowych i Prawa Prasowego Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM. Prof. Sobczak opisał omawianą ustawę jako twór wysoce nieudany. Jednocześnie zastrzegł, że jest on przeciwny ograniczeniu wolności prasy. W trakcie prelekcji prof. Sobczak wskazał kilka punktów zapalnych jeśli chodzi o funkcjonowanie ustawy. Według niego są to przede wszystkim: pojęcie prasy, autoryzacja tekstu, instytucja sprostowania, ochrona tajemnicy dziennikarskiej, jak i kwestia rejestracji prasy w dobie Internetu. Profesor Sobczak opisał siebie jako pesymistę w kwestii nowelizacji prawa prasowego, nie uważa bowiem aby taka mogła w najbliższym czasie mieć miejsce, więc jako podstawowy postulat podał dekomunizację ustawy „odmładzającą śmiesznostki w postaci PRL”.

Kolejnym z zaproszonych specjalistów był prof. Maciej Mrozowski, medioznawca. Jako osoba niebędąca ani dziennikarzem ani prawnikiem posiada on szerszy pogląd na ustawę prawo prasowe. Według dr Mrozowskiego istnieje konieczność rozwijania tej części prawa, która dotyczy standaryzacji ustawodawstwa związanego  z szeroko pojętą informacją. Poruszona została również drażliwa dla środowiska mediów w Polsce kwestia zamknięcia zawodu dziennikarskiego. Dr Mrozowskie stwierdził, że można stworzyć system udogodnień dla dziennikarzy np. poprzez wprowadzenie możliwości odliczenia od podatku kosztów uzyskania przychodu, stworzenie samorządu zawodowego, uprzywilejowany dostęp do prestiżowych źródeł.  Należy uprzywilejować tych którzy będą żyć z dziennikarstwa i których standardy są wysokie.

Ostatnim prelengentem był Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika „Polityka”. Jako przedstawiciel środowiska dziennikarzy i wydawców, red. Baczyński zgłosił kilka postulatów wobec nowego prawa prasowego m.in. zakaz działalności prasowej prowadzonej przez administrację publiczną i przedstawicieli samorządu terytorialnego, zdefiniowanie wymagań kwalifikacyjnych dla redaktora naczelnego, złagodzenie fikcyjnego zakazu podawania nazwisk („Aresztowany Lew R. ze sprawy Rywina”), zakaz zawieszania tytułów. Według szefa „Polityki” powinna istnieć w prawie równowaga między wolnością słowa a odpowiedzialności za słowo.

Po wypowiedziach zaproszonych gości rozpoczęła się ożywiona dyskusja. Uczestniczył w niej między innymi Robert Rewiński, były dziennikarz Gazety Wyborczej, którego sprawą zajmuje się Obserwatorium, a który został skazany prawomocnym wyrokiem sądu z art. 212 kodeksu karnego.   Warto dodać, że Rewiński z powodu zmiany adresu zamieszkania i niepowiadomienia o tym sądu, był ścigany listem gończym i został tymczasowo aresztowany. Rewiński wyraził pogląd, że taka sytuacja jest  niedopuszczalna w państwie prawa.
Ważnym głosem w dyskusji była wypowiedź Piotra Rogowskiego, radcy prawnego Gazety Wyborczej. Według niego nie jest korzystnym podejmować zmiany w ustawie, ze względu na jej funkcjonalność. Każda nowelizacja może skończyć się niekorzystnymi rozwiązaniami, które będą prowadziły do upolitycznienia regulacji.

Dyskusja pozostawiła pewien niedosyt i stąd, mimo późnej pory, dalsze rozważania zostały przeniesione w kuluary. Organizatorzy zaprosili wszystkich uczestników na kolejną konferencję 27 października 2009 r. tym razem pod tytułem: "Dlaczego nie potrzebujemy prawa prasowego". Na konferencji wykład wygłosi red. Stefan Bratkowski. ("Dlaczego nie jest na potrzebne prawo prasowe?", 27.10.2009 r., godz. 18:30 - 20:30 w sali im. J. Brudzińskiego w Pałacu Kazimierzowskim, Uniwersytet Warszawski).

Weronika Papucewicz



Zapis video wykładu:

1. Wstęp do wykładu: prof. Mirosław Wyrzykowski oraz dr Adam Bodnar




2. Wykład prof. Jacka Sobczaka
(5 części)



3. Komentarz prof. Macieja Mrozowskiego
(2 części)



4. Komentarz red. Jerzego Baczyńskiego
(2 części)



5. Dyskusja


Robert Rewiński

Apeluję o pilną zmianę prawa prasowego. Więzienie nie jest dla dziennikarzy!



Dominika Bychawska

Czy jest konieczność utrzymywania przepisów karnych w prawie prasowym?



mec. Piotr Rogowski

Ryzyko zmiany prawo prasowego jest tak duże, że lepiej zostawić "tak jak jest".  



Maciej Wierzyński

Nigdzie na świecie nie ma idealnych rozwiązań. W Polsce jest jednak przekonanie, że można wszystko uregulować. Trzeba się jednak z tym pogodzić, że zawsze są jakieś mankamenty. Rachunek korzyści i strat wynikający z jakiejkolwiek próby reglementacji zawodu dziennikarzy przemawia za otwartością tego zawodu.



Adam Bodnar

Czy widzą Państwo szansę, aby gazety podjęły się próby naprawy obecnego stanu poprzez własne inicjatywy?



prof. Jacek Sobczak
(2 części)
Nie zmieniam zdania - ja bym prawa prasowego nie ruszał!





prof. Maciej Mrozowski

Jedyną ochroną przed regulacją państwową jest samoregulacja. Jak to jednak działa w praktyce to inna sprawa. Paradoksalnie uważa się, że USA jest systemem wręcz przeregulowanym. Amerykańscy prawnicy pracują w redakcjach i wyłapują tzw. red  words, których użycie w tekście może narazić redakcje na gigantyczne przegrane.



red. Jerzy Baczyński

Funkcjonowanie przepisów karnych w obrębie mediów jest czymś, z czym zupełnie się nie zgadzam.
 

 
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie