Strona główna O programie Aktualności programu Witajcie w życiu - wywiad z A. Bodnarem

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Witajcie w życiu - wywiad z A. Bodnarem PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 19 Październik 2009 07:25
Dnia 17 października 2009 r. w Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad Romana Pawłowskiego z Koordynatorem "Obserwatorium" Adamem Bodnarem.
A. Bodnar wskazywał m.in. na:
Polskie prawo faktycznie przewiduje możliwość tzw. zabezpieczenia powództwa w sprawach o ochronę dóbr osobistych, polegającego na wstrzymaniu rozpowszechniania danej informacji czy materiału do czasu rozpoznania sprawy i uzyskania wyroku. Chodzi o art. 755 paragraf 2 kodeksu postępowania cywilnego. Problem polega na tym, że przepisy umożliwiające zabezpieczenie powództwa mogą działać jak miecz Damoklesa.
Szczególnie bolesne skutki mają dla wolności słowa. Mogą być szczególnie groźne dla lokalnej prasy, portali internetowych czy działaczy społecznych, których często nie stać na prawne starcie z politykami czy biznesmenami i skuteczną obronę przed zastosowaniem tego środka.
W skali kraju tych spraw nie jest aż tak wiele, jednakże wciąż się zdarzają. W ostatnim dziesięcioleciu z tego środka korzystał nie tylko Amway, ale także biznesmeni - Andrzej Perczyński, Zygmunt Solorz, celebryci - Edyta Górniak, nawet pewna spółdzielnia mieszkaniowa ze Szczecina, która wniosła o zakaz publikacji na temat swojej transakcji z miastem. Sprawy dotyczyły tytułów z całego spektrum polskiej prasy. Nie znaczy to oczywiście, że wniosek o zabezpieczenie powództwa uwzględniany jest automatycznie.

Sądy mogą odmówić jego uwzględnienia - tak było np. w sprawie SKOK-ów przeciwko "Gazecie Wyborczej" i "Polityce".
Trybunał w Strasburgu w wyroku w sprawie wytoczonej przez gazety "The Observer" i "The Guardian" przeciwko Wielkiej Brytanii podkreślił, że "wiadomości są zanikającym dobrem (perishable commodity) i zakazanie ich publikacji, nawet na krótki czas, może pozbawić je wartości i zainteresowania".

W Polsce szczególnie niebezpieczne jest to, iż tymczasowe zakazy obowiązują częstokroć przez wiele lat, aż do wydania prawomocnego wyroku, na który w sprawach o ochronę dóbr osobistych trzeba czekać bardzo długo.

Kiedy w końcu dochodzi do wyroku uniewinniającego i zwolnienia zabezpieczenia powództwa, opinia publiczna z reguły nie jest już zainteresowana daną informacją, jako nieaktualną i pozbawioną znaczenia.
W kwietniu 2006 roku zorganizowaliśmy debatę wspólnie z Izbą Wydawców Prasy oraz "Rzeczpospolitą". Po tej debacie Rzecznik Praw Obywatelskich zakwestionował przepis o zabezpieczeniu pod względem zgodności z Konstytucją.

Niestety, Trybunał Konstytucyjny nie wydał do tej pory wyroku. Pod koniec maja 2009 r. skierowaliśmy pismo monitujące do TK z nadzieją przyspieszenia sprawy, ale dotąd termin rozprawy nie został wyznaczony.

Źródło: wyborcza.pl (17 października 2009),
artykuł dostępny na:wyborcza.pl/1,75475,7154327,_Witajcie_w_zyciu___o_Amwayu_pod_ochrona_cenzury.html
 
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie