Strona główna Z wokandy ETPCz Sprawa wanny Wassermanna w Strasburgu
Sprawa wanny Wassermanna w Strasburgu PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 01 Luty 2010 10:26
Dnia 22 stycznia 2010 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka zwrócił się do Rządu polskiego z pytaniem czy w sprawie Pani W. Gąsior nie doszło do naruszenia wolności słowa, art. 10 Konwencji (skarga nr 34472/07).
Dnia 4 kwietnia 2003 r. W. Gąsior wystosowała list do dziennikarza Telewizji Polska S.A. Elżbiety Jaworowicz, prowadzącej znany program „Sprawa dla Reportera”. W. Gąsior stwierdziła w nim m.in., że Pan Z. Wassermann [oskarżyciel prywatny w sprawie karnej] od sześciu miesięcy jest winien małej firmie budowlanej 240.000 zł (dwieście czterdzieści tysięcy złotych). 15 listopada zasiedlił willę, którą ta firma wybudowała i do tej pory, tj. 4 kwietnia 2003 roku nie zapłacił ani grosza. (...) Nie ma znikąd pomocy, posłowie PiS [partii politycznej, której oskarżyciel był i jest członkiem] nie odpowiadają na nasze listy, milczą bo jakże tu ruszyć wielkiego Wassermanna.
W liście datowanym na 2 czerwca 2004 r., adresowanym do prezesa zarządu Telewizji Polskiej S.A. Jana Dworaka, W. Gąsior wyraziła przekonanie, iż pomijany jest w debacie publicznej problem upadających małych i średnich przedsiębiorstw, które są okradane i oszukiwane, a nie stać ich na kosztowne procesy sądowe. Wyraziła dezaprobatę dla zachowania polityków, którzy prowadzą często nie merytoryczne spory i nie przeznaczają większych środków na organy ścigania. Jej zdaniem przez telewizję Milionom widzów wciska się strach przed nieudolnymi i skorumpowanymi organami ścigania, przekupnymi sędziami, niekompetentnymi i nieuczciwymi urzędnikami i tak jest od lat i nic dalej się nie zmienia, zamiast ukazać złe warunki pracy policjantów czy prokuratorów. Jako osobę, która „wyżywa się” na prokuratorach, sędziach i urzędnikach W. Gąsior wskazała „nieuczciwego”, „pokrętnego” „kłamcę” posła Z. Wassermanna. W. Gąsior zarzuciła, iż udało się Z. Wassermannowi oszukać i doprowadzić do ruiny trzy kilkunastoletnie polskie firmy, a ich właścicieli i pracowników skutecznie zastraszyć. Pisała też: Jak mogą biedni ciężko pracujący ludzie (...) od świtu do późnej nocy postawić się takiemu „wielkiemu” Z. Wassermannowi, którego (...) „Sprawa dla reportera” uczynił jedynym sprawiedliwym i znającym prawo (...) w kraju!.
Wyżej wymienione dwa listy zostały ujawnione Z. Wassermannowi przez dziennikarzy Telewizji Polskiej S.A., proszących posła o ustosunkowanie się do nich. Były one podstawą aktu oskarżenia. Ponadto, w toku postępowania przed sądami ujawnione zostały dwa inne listy.
Zdaniem oskarżyciela zarzuty W. Gąsior wykraczają poza dozwoloną krytykę osób pełniących funkcje publiczne, jej celem było poniżenie pokrzywdzonego w opinii publicznej, a w konsekwencji spowodowanie utraty zaufania pokrzywdzonego jako do Posła. Wniosek co do zamiaru Skarżącej oskarżyciel wysnuł ze względu na sposób ich sformułowania, oraz kierowanie ich do osób mających możliwość upublicznienia tych zarzutów w środkach masowego przekazu, oraz do osób publicznych.
Wyrokiem Sąd Rejonowego dla Krakowa – Nowej Huty z 31 sierpnia 2006 r. postępowanie karne wobec skarżącej warunkowo umorzono, zobowiązując ją do naprawienia szkody przez zapłacenie 1.000 zł na rzecz oskarżyciela prywatnego oraz do pisemnego przeproszenia oskarżyciela, a także do zwrotu kosztów oskarżycielowi i Skarbowi Państwa. W związku z apelacją wniesioną przez W. Gąsior, wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie z 24 stycznia 2007 r. wyrok Sądu Rejonowego zmieniono przez uchylenie obowiązku naprawienia szkody i utrzymano w pozostałym zakresie, a także zobowiązano W. Gąsior do zwrotu kosztów oskarżycielowi, zwalniając ją ze zwrotu kosztów Skarbowi Państwa.






 
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie