| Polska naruszyła art. 10 Konwencji - krytyka polityków lokalnych |
|
|
|
| Środa, 03 Luty 2010 09:19 |
|
Dnia 2 lutego 2010 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Polska naruszyła art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w związku z procesem o ochronę dóbr osobistych jaki wytoczono radnemu gminy Kleczew Czesławowi Kubaszewskiemu.
C. Kubaszewski podczas rady gminy Kleczew wskazał w swoim wystąpieniu na szereg nieprawidłowości dotyczących publicznych inwestycji i poddał wątpliwość czy w gminie Rada Gminy nie pierze pieniędzy? Radny udzielił lokalnej gazecie "Ekspresowi Powiatowemu" wywiadu, w którym powiedział, że "wszystko co zarząd gminy otrzymuje wkłada do jednego worka; niejasne jest, co ile kosztuje...". Wyraził też wątpliwość czy zmodernizowano oczyszczalnię, tak jak zapowiadano. Porównał również gminę w Kleczewie do sąsiedniej gminy w Wilczynie, która miała znacznie mniejszy budżet i potrafiła budować kanalizację znacznie taniej. - Czy to nie skandaliczne, dostawca, który zarabia 660880 złotych; czy to nie pranie pieniędzy w naszej gminie? - powiedział radny w wywiadzie. Wywiad ukazał się w gazecie w marcu 2000 roku pod tytułem "Gdzie jest milion?" i z podtytułem "Kleczewski radny oskarża zarząd gminy o pranie brudnych pieniędzy". W maju 2000 roku siedmiu członków zarządu gminy złożyło do Sądu Okręgowego w Koninie pozew o naruszenie ich dóbr osobistych. W 2002 roku sąd uznał, że radny w wywiadzie podał nieprawdę i naruszył dobre imię i reputację zarządu gminy. Nakazał mu publikację przeprosin w "Ekspresie Powiatowym" i przeproszenie zarządu na następnej sesji rady gminy. Radny złożył apelację. Sąd Apelacyjny częściowo zmienił wyrok Sądu Okręgowego. Uznał jednak, że w części, dotyczącej aluzji do prania brudnych pieniędzy radny przekroczył granice dopuszczalnej krytyki. I za to nakazał mu przeprosiny w lokalnej gazecie oraz na następnej sesji rady miasta. Radny wniósł od wyroku kasację, SN uznał ją za niedopuszczalną. C. Kubaszewski zwrócił się ze sprawą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wskazując, iż poprzez obowiązek przeprosin została naruszona jego wolność słowa. Trybunał orzekając w sprawie skupił się jedynie na wypowiedzi dotyczącej prania brudnych pieniędzy, ponieważ sądy polskie orzekające w sprawie uznały, iż reszta wypowiedzi mieści się w granicach wolności słowa. Trybunał wskazał, iż Rada Gminy była odpowiednim momentem aby poruszyć kwestię gospodarowania pieniędzmi w gminie. Ponadto, wypowiedź C. Kubaszewskiego nie była nakierowana na jedną osobę lecz dotyczyła całego Zarządu. Ponadto, zadawanie pytań przez Radnego i poddawanie krytyce zarządu jest jedną z funkcji radnych. Mając na uwadze wolności politycznej debaty w demokratycznym społeczeństwie Trybunał wykazał iż sądy w żaden sposób podczas rozpatrywania sprawy nie uwzględniły iż wypowiedź dotyczyła polityków, którzy powinni tolerować szerszą krytykę. Z tego względu zarząd powinien wykazać większą tolerancję co do kierowanej wobec nich krytyki. Trybunał uznał iż doszło do naruszenia art. 10 Konwencji i zasądził 1000 euro zadośćuczynienia. |
|