| Debata internautów z premierem |
|
|
|
| Niedziela, 07 Luty 2010 19:49 |
|
Nie przekonaliście mnie – powiedział Donald Tusk internautom. Ale zawiesza prace nad rejestrem usług i stron niedozwolonych .
Musimy dać sobie trochę czasu, żeby przygotować ustawę, tak by spełniała swoje zadania i była wolna od zagrożeń wolności słowa, o której mówiliście – tymi słowami szef rządu zamknął w piątek blisko trzygodzinną debatę z internautami i przedstawicielami organizacji pozarządowych na temat rejestru stron i usług niedozwolonych. Miała go wprowadzić przygotowana przez rząd ustawa antyhazardowa. Zdaniem internautów rejestr to próba wprowadzenia cenzury w sieci. Ponad 70 tys. z nich podpisało się pod listem do prezydenta Lecha Kaczyńskiego z prośbą o zawetowanie ustawy. Tusk przekonywał w piątek do swoich racji na specjalnej debacie w Kancelarii Premiera, na którą zaproszono ok. 30 osób. W dyskusji można też było wziąć udział za pośrednictwem portali społecznościowych. – Nie sprzeciwiamy się próbom znalezienia rozwiązań do walki z przestępczością w sieci – zapewniała Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon zajmującej się ochroną praw człowieka. – Ale nie może to godzić w fundamenty demokratycznego państwa prawa. – Internet i narzędzia telekomunikacyjne mogą być narzędziem totalitarnej kontroli – ostrzegał Jarosław Lipszyc z Fundacji Nowoczesna Polska zajmującej się edukacją na temat nowych technologii. Zaproponował rządowi współpracę, która doprowadzi do rezygnacji z kontrowersyjnej ustawy. – Nie przesadzajmy. Nie wmawiajmy sobie, że ta ustawa pozwoli władzy ingerować w treść Internetu – bronił projektu Donald Tusk. I powtarzał, że chodzi o walkę z hazardem i pedofilią. – Rejestr ma ułatwić usuwanie przestępczej aktywności – przekonywał. – Od tego, że zablokujemy dostęp do tych stron, one nie znikną, a osoby, które krzywdzą dzieci i umieszczają te filmy, nie trafią do więzienia – ripostował Jakub Śpiewak, szef fundacji Kidprotect.pl walczącej z pedofilią w Internecie. Ostatecznie premier zaproponował kompromis – prace nad ustawą antyhazardową będą dalej prowadzone, ale zapis o rejestrze stron i usług niedozwolonych zostanie tymczasowo wstrzymany. – Do Sejmu idzie ustawa bez tych zapisów, a czy rejestr zniknie, będzie zależało od konsultacji społecznych. I tak mam wyrzuty sumienia wobec moich współpracowników – stwierdził Tusk. |
|