| Akcja ratunkowa w TVP |
|
|
|
| Niedziela, 07 Marzec 2010 20:03 |
|
Sprzedaż nieruchomości i podczas kampanii zabrać politykom najlepszy czas antenowy- oto plany TVP.Zarząd chce przedstawić ministrowi skarbu ten plan.
Według planów władz stacji pod młotek miałyby pójść ośrodki wypoczynkowe (TVP ma trzy: w Ciechocinku oraz koło Iławy – w Sarnówku i Tokowisku) oraz inne. – To wstępne plany. Pracujemy nad programem, który ma pomóc w zachowaniu płynności finansowej spółki – mówi „Rz” Romuald Orzeł, prezes TVP. – Żeby sprzedać nieruchomości, musimy jeszcze otrzymać akceptację ministra skarbu Aleksandra Grada. Pomysł sprzedaży zbędnych nieruchomości podoba się także posłance PO Iwonie Śledzińskiej-Katarasińskiej, szefowej Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. – Pozbywają się ich ministerstwa. To racjonalne, by sprzedała je także TVP – uważa. Jednak, jak zaznacza rzecznik TVP Stanisław Wojtera, żadna decyzja w tej sprawie nie zapadła. – Traktujemy to jako ostateczność – zastrzega. Posłanka Śledzińska-Katarasińska zwraca uwagę, że redukcja zatrudnienia jest potrzebna, ale nie powinna dotknąć pracowników twórczych. – Przerost zatrudnienia dotyczy pracowników pomocniczych – podkreśla. Ale są i inne pomysły na ograniczenie kosztów. Prezes Orzeł zastanawia się, czy nie zaoszczędzić na politykach. – Być może nie będzie nas stać na emitowanie informacji dotyczących spisu rolnego czy też przedwyborczych bloków dla komitetów wyborczych w prime time (najlepszy czas antenowy – red.) – mówi Orzeł. Do emitowania tych informacji zobowiązują TVP zarządzenia rządu i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. – Niewyemitowanie ich byłoby złamaniem prawa – ostrzega Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT (kojarzony z PiS). – Ale z drugiej strony sytuacja finansowa TVP jest poważna. Na wykonywanie tego typu zadań powinna ona mieć zagwarantowane środki publiczne. Kołodziejski podkreśla, że teraz wpływy z abonamentu są minimalne, więc na realizację tych zadań TVP nie ma publicznych środków. I porównuje: – To tak, jakby zabrać stacjom komercyjnym najlepszy czas antenowy na informowanie o spisie rolnym. Śledzińska-Katarasińska uważa, że zarząd publicznej telewizji nie ma prawa uciekać od obowiązku informowania o istotnych sprawach publicznych: –Zasłania się kłopotami, które nie wiem, na ile są realne. Bo nie wiem, jaka jest sytuacja TVP, czy rzeczywiście tak zła. Ale zarząd będzie prawdopodobnie w tej sprawie bezkarny, bo to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji musiałaby uznać, że doszło do złamania prawa. |
|