Strona główna Z wokandy Z kraju Powództwo o naruszenie dóbr osobistych przeciwko T.B. oddalone.

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Powództwo o naruszenie dóbr osobistych przeciwko T.B. oddalone. PDF Drukuj Email
Czwartek, 11 Marzec 2010 17:51

Dnia 11 marca 2010 r. przed Sądem Okręgowym w Krakowie odbyła się rozprawa o naruszenie dóbr osobistych z powództwa burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej Augustyna Leszka Ormantego przeciwko Tomaszowi  Baluś, który jest administratorem portalu naszakalwaria.pl. Portal umożliwia internautom bieżące komentowanie działań władz miasta Kalwarii Zebrzydowskiej na forum internetowym. Niektóre zamieszczane w nim komentarze zawierały obraźliwe określenia odnoszące się osoby Burmistrza. Jednocześnie, wśród nich znajdowały się także wpisy dotyczące oceny działań lub bezczynności Burmistrza, ściśle nawiązujące sprawowanej przez niego funkcji. T.B. odmówił usunięcia tychże komentarzy. Burmistrz wniósł powództwo przeciwko administratorowi strony na podstawie art. 23-24 Kodeksu cywilnego – ochrona dóbr osobistych. Burmistrz uznał, że komentarze umieszczone pod artykułami Tomasza Balusia naruszyły jego dobre imię i naraziły urząd jaki pełni od 20 lat.  Więcej informacji o sprawie znajduje się z zakładce litygacja.

Na prośbę Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka pełnomocnikiem pozwanego T.B.  zgodził się zostać pro bono mec. Wojciech Knawa  z pomocą apl. adw. Łukasza Frączka z kancelarii Kubas, Kos, Gaertner - Adwokaci Spółka Partnerska. W rozprawie - jako obserwator z ramienia Fundacji - uczestniczyła także Dominika Bychawska-Siniarska, koordynatorka programu „Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce” HFPC.

Na rozprawie Burmistrz cofnął powództwo w części dotyczącej trzech komentarzy, na których m.in. opierał swoje  dotychczasowe roszczenie, a które nie znajdują się już w Internecie i prawdopodobnie zostały usunięte przez administratora. Jednocześnie powód podtrzymał powództwo w pozostałym zakresie. Następnie Sąd przesłuchał obie strony. 

Podczas przesłuchania Burmistrz nie był w stanie wykazać, iż komentarze na forum miały charakter faktów, a nie sądów wartościujących. Wskazał jedynie na jeden komentarz, który mógłby się odnosić do kwestii faktycznych. Utrzymywał, iż komentarze insynuują, że źle gospodarzy i źle prowadzi sprawy gminy. Nie potrafił dowieść również, jakoby komentarze miały wywoływać emocje wśród jego współpracowników, do tego stopnia, aby się na nie skarżyli. Powód podkreślił, że zwracał się 2-krotnie do pozwanego o usunięcie komentarzy. Uzyskał jednak odpowiedź, iż administrator nie ma możliwości technicznych, aby usunąć wpisy. W swoich odpowiedziach nie uprawdopodobnił także, jakoby autorem komentarzy był T. Baluś. Ponadto, nie wykazał związku pomiędzy komentarzami zawartymi na stronie a osobą pozwanego.

T. Baluś w swoich zeznaniach zaznaczył, że pod jego artykułami znajduje się ok. 6000 komentarzy i nie ma on możliwości przejrzeć ich wszystkich. Na stronie istnieje ostrzeżenie, iż nie będą umieszczane słowa wulgarne i w tym zakresie funkcjonuje stosowny filtr. Pozwany uznał, iż nie jest sądem i nie jest w stanie rozstrzygać, które wpisy mają charakter naruszający dobra osobiste, a które nie. Nie jest on również w stanie ocenić prawdziwości każdego komentarza. Nikt nigdy wcześniej nie zwracał się do niego o usuniecie wpisów. Jego intencją było stworzenie forum dla mieszkańców, umożliwiające upublicznienie ich żali i zarzutów w sprawach dla nich ważnych. Pozwany powiedział również, iż jego intencją nie jest wydawanie prasy, ale stworzenie forum debaty lokalnej, w związku z tym nie rejestrował prowadzonego portalu jako tutyłu prasowego.

Sąd zamknął przewód sądowy i po 20 minutowej deliberacji ogłosił wyrok. W części odnoszącej się do zarzutów, z których powód wycofał się na początku rozprawy- Sąd umorzył postępowanie. W pozostałym zakresie natomiast - oddalił powództwo. Wyrok nie jest prawomocny.

 
W ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd zastanowił się nad dwoma kwestiami:

1. czy stronie pozwanego można przypisać cechy prasy? ;
2. jaki charakter miały wpisy?

Ad 1. Stronie nasza kalwaria.pl nie można przypisać charakteru prasy zgodnie z przesłankami wynikającymi z Prawa prasowego i traktować jej jako tytułu prasowego, chociażby ze względu nie niespełnienie kryterium periodyczności. Gdyby uznać, że portal ma charakter prasy, wówczas administrator, podobnie jak redaktor naczelny ponosiłby odpowiedzialność za umieszczane w serwisie treści. Sąd wskazał, że portal naszakalwaria.pl jest zbiorem pewnych publikacji i „ścianą na której ludzie mają możliwość umieszczać swoje komentarze”.  Sąd podkreślił, że celem działalności portali internetowych, takich jak "naszakalwaria.pl" jest przede wszystkim zainicjowanie i kształtowanie debaty publicznej na tematy ważne dla społeczności lokalnej. Istnienie podobnych serwisów umożliwia prowadzenie takiej debaty, która z reguły toczy się z korzyścią dla interesu publicznego. Ze względu na tak istotną rolę podobnych portali, nadmierna ingerencja w ich działalność byłaby nieproporcjonalna i w ostatecznym rozrachunku społecznie szkodliwa. Sąd dodał, że Internet jest, co do zasady, wolny od kontroli i podlega jej jedynie jeżeli mieści się w formule prawa prasowego. Podsumowując, w tej sprawie należy zatem uznać, iż strona miała charakter „bloga” a nie prasy.

Ad 2. Sąd wskazał, że powód nie zdołał wykazać, że obraźliwe - w jego przekonaniu - komentarze odnosiły się do faktów. Zdaniem Sądu, miały one raczej charakter opinii, która z zasady nie podlega ocenie w oparciu o kryterium prawdy i fałszu. 
Nie podlegają one zatem dowodzeniu i sąd nie ma prawa ich dowodzić. Sąd zauważył, że poziom dyskusji w Internecie jest różny. Nie można jednak wymagać, aby znajdowały się tam wyłącznie komentarze pisane językiem literackim. Nie zawsze krytyka jest wyrażana „słownikową polszczyzną”. Jednakże, wpisy na niskim czy prowokacyjnym poziomie  także podlegają ochronie.  Niewątpliwie obecnie mamy do czynienia z procesem wulgaryzacji dyskursu publicznego w Polsce, sądy  oceniając skarżone wypowiedzi muszą zatem brać pod uwagę ogólny poziom toczącej się w społeczeństwie debaty.
 
Ponadto, Sąd uznał, że pozwany miał ograniczone możliwości drobiazgowej kontroli i edycji umieszczanych na forum wpisów ze względu na ich dużą liczebność. Sąd ocenił, że podjęte przez pozwanego środki kontroli w postaci filtrowania treści wpisów pod kątem zawartych w nich wulgaryzmów i usuwanie ewidentnie znieważających komentarzy były wystarczające. 
Powód mógł zwrócić się o usunięcie komentarzy na podstawie art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (można żądać zdjęcia wpisów, które naruszają prawo i wiadomości, o których wiadomo, że są bezprawne).

Sąd odwołał się również do argumentu stanowiącego, że burmistrz miasta jest osobą publiczną, która musi liczyć się z tym, że jej działalność może zostać poddana krytyce. Jako osoba publiczna powinien zatem wykazywać większą odporność na krytycznie opinie, negatywnie oceniające wykonywanie powierzonej mu funkcji.

Podsumowując, Sąd dodał, że prawo nie nadąża za rozwojem nowoczesnych technologii i w związku z tym, nie reguluje precyzyjnie zagadnień związanych w wolnością wypowiedzi w internecie. Dlatego rzetelna ocena takich sytuacji ostatecznie należy do sędziego. Jego zadaniem jest więc zadbać o przestrzeganie gwarancji wolności słowa w podobnych przypadkach.

Sąd odniósł się do orzecznictwa ETPCz i standardów z niego wynikających.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka uprzejmie dziękuje kancelarii Kubas, Gos, Gaertner -Adwokaci Spółka Partnerska za reprezentowanie pozwanego T. B. przed sądem na zasadzie pro bono.

TVP KRAKÓW o sprawie


 
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie