Strona główna O programie Aktualności programu Aktualności Lokalne Lokalne - lubelskie Echa radzyńskich wydarzeń: Słowa przeciwko słowom

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Echa radzyńskich wydarzeń: Słowa przeciwko słowom PDF Drukuj Email
Środa, 14 Styczeń 2009 00:00
Przed Sądem Okręgowym w Lublinie dobiegł końca proces cywilny, jaki z udziałem lokalnego tygodnika „Wspólnota Radzyńską” toczył się od listopada 2007 r. Redaktora naczelnego „WR” - Łukasza Szymańskiego oraz jej wydawcę - Mateusza Orzechowskiego pozwał Jan G., były dyrektor Zakładu Gospodarki Lokalowej w Radzyniu Podlaskim. Dziennikarze opisali na łamach „WR” jak Jan G., będąc pod wpływem alkoholu, publicznie załatwia swe potrzeby fizjologiczne wprost na chodnik w centrum miasta. Jan G. w pozwie napisał, że dziennikarze zniesławili go, za co zażądał przeprosin, a tytułem zadośćuczynienia, od naczelnego tygodnika i jego wydawcy, chciał łącznie kwoty 9 tys. zł. Było to odszkodowanie za doznane straty moralne, jak również nawiązka na cele społeczne.
Na wniosek powoda postępowanie przed sądem toczyło się z wyłączeniem jawności. Przez pewien czas było ono zawieszone, gdyż Sąd Okręgowy oczekiwał na zakończenie procesu w Wydziale Grodzkim Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim, gdzie przeciwko Janowi G. rozpatrywana była sprawa o zanieczyszczanie miasta.
Sąd ogłosi wyrok dopiero 22 stycznia. – W ustnym uzasadnieniu tej decyzji sędzia powiedziała, że sprawa jest trudna i sąd na wydanie wyroku potrzebuje czasu. Rzeczywiście po przebiegu rozprawy nie czuje jednoznacznie czy proces wygramy, czy go przegramy – powiedział nam Mateusz Orzechowski, wydawca „Wspólnoty”. – Sąd musi ważyć słowa przeciwko słowom. Jan G. wezwał na świadków osoby, które zeznawały inaczej niż dziennikarze napisali na łamach gazety. Naszym celem było pokazanie problemu. Tego wymagał interes publiczny.
Dziennikarze opisując zajście nie podali nazwiska urzędnika i pełnionej przez niego funkcji, a na opublikowanej przy artykule fotografii rozmyli twarz Jana G.
Przed Sądem Rejonowym w Radzyniu Podlaskim, z prywatnego aktu oskarżenia byłego dyrektora ZGL toczy się jeszcze proces karny w tej samej sprawie.
Piotr Giczela
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie