Strona główna Z wokandy Z kraju Dziennikarka oskarżona o naruszenie miru domowego w przychodni weterynaryjnej uniewinniona

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Dziennikarka oskarżona o naruszenie miru domowego w przychodni weterynaryjnej uniewinniona PDF Drukuj Email
Wtorek, 07 Marzec 2017 13:49

Sąd Rejonowy w Nysie w 7 marca 2017 r. uniewinnił dziennikarkę „Nowiny Nyskich”, Dominikę Wolak, oskarżoną o naruszenie miru domowego w związku z odmową opuszczenia przychodni weterynaryjnej (sygn. akt II K 1324/16). Wyrok jest nieprawomocny.

Przypomnienie stanu faktycznego

Do zdarzenia miało dojść w lipcu 2016 r., gdy dziennikarka – na prośbę czytelników o interwencję – przygotowywała materiał prasowy na temat stanu bezdomnych kotów poddawanych sterylizacji i kastracji za publiczne pieniądze w nyskiej przychodni weterynaryjnej. Red. Wolak przeprowadziła rozmowę z właścicielką lecznicy, która pokazała jej pomieszczenie z kotami. Zdaniem dziennikarki, koty były trzymane w nieodpowiednich warunkach. Po paru dniach red. Wolak wróciła do przychodni, by uzyskać adres mailowy właścicielki, w celu przesłania jej wypowiedzi do autoryzacji. Dziennikarka chciała również sprawdzić, czy poprawiono warunki trzymania zwierząt. Z relacji dziennikarki wynika, że gdy próbowała sfotografować stan znajdujących się tam kotów, personel placówki zmusił ją do opuszczenia pomieszczenia z kotami i przejścia go sąsiedniego pokoju przychodni. Tam dziennikarka i właścicielka kontynuowały dyskusję. W toku tej rozmowy właścicielka udostępniła red. Wolak swój telefon i wybrała numer do burmistrza gminy oraz do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Po pewnym czasie red. Wolak sama opuściła przychodnię.

Właścicielka złożyła zawiadomienie na policję, zarzucając dziennikarce wdarcie na teren przychodni wbrew jej żądaniu, a następnie zmieniając ten zarzut na nieopuszczenie przychodni wbrew jej żądaniom. Nyska Policja postawiła red. Wolak zarzut naruszenia miru domowego (art. 193 Kodeksu karnego).

Wyrok Sądu Rejonowego

Sąd uniewinnił dziś oskarżoną. W ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że nie ma wątpliwości, że w istocie nie nastąpiło żądanie opuszczenia lokalu. Nawet jeżeli w napiętej atmosferze padały słowa o opuszczeniu lokalu, to nie miały one nic wspólnego z rzeczywistymi działaniami osoby uprawnionej, która kontynuowała rozmowę z dziennikarką, a także udostępniła dziennikarce swój telefon, sama wybierając numer. Sąd uznał, że samo formalne wypowiedzenie słów, niepoparte zachowaniem, a nawet z nim sprzeczne, nie może być uznane za żądanie opuszczenia lokalu. Istotne było również to, że po skończeniu dyskusji z właścicielką i rozmów telefonicznych z jej telefonu, red. Wolak sama opuściła lecznicę.

- Co istotne, sąd zwrócił również uwagę na fakt, że wizyta red. Wolak miała ścisły związek z wykonywaniem obowiązków dziennikarskich i podkreślił, że dziennikarz w zakresie takich czynności podlega szczególnej ochronie, ponieważ działa w interesie obywateli – relacjonuje Konrad Siemaszko, prawnik HFPC, który obserwował postępowanie. Dlatego też sąd nie dostrzegł naganności w zachowaniu oskarżonej.

Obok przedstawiciela HFPC, postępowanie monitorowali także obserwatorzy z ramienia Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie