Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Dwa wyroki ETPC stwierdzające naruszenie wolności słowa PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 11 Lipiec 2016 07:21

Publikujemy komentarz Dominiki Bychawskiej – Siniarskiej do dwóch wydanych niedawno wyroków, w których ETPC stwierdził naruszenie wolności słowa: Kurski p. Polsce i Ziembiński p. Polsce.  Tekst ukazał się pierwotnie 7 czerwca 2016 r. w dodatku „Prawnik” do Dziennika Gazety Prawnej.

W ostatnim tygodniu Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał dwa wyroki przeciwko Polsce dotyczące wolności słowa i art. 10 konwencji.

Pierwsza sprawa Kurski p. Polsce (nr 26115/10) dotyczyła powództwa o ochronę dóbr osobistych jakie wytoczył ówczesnemu posłowie, dzisiaj Prezesowi TVP, wydawca gazety Wyborczej, Agora S.A. W maju 2006 r. w programie TVP "Warto rozmawiać" Jacek Kurski demonstrując egzemplarz Gazety Wyborczej z artykułem w którym został opisany, powiedział, iż są w nim "same kłamstwa". Wskazywał, że gazeta wiele miejsca na kolejnych stronach poświęca na "oszalałe ataki na PiS". Poseł uznał, że wynikają one z faktu, iż gazeta "funkcjonuje w układzie medialnym" ze spółką J&S importującą do Polski paliwa. Ta ostatnia miała, zdaniem J. Kurskiego wyprowadzać z kraju miliony. Dowodem na ten układ miała być całostronicowa reklama J&S w gazecie. W jego opinii, reklama tej spółce nie jest potrzebna, bo J&S to monopolista na polskim

Agora wystąpiła przeciw posłowi z powództwem o ochronę dóbr osobistych, żądając publikacji przeprosin w gazecie oraz w TVP2 przed programem "Warto rozmawiać" lub "Panoramą", jak również zadośćuczynienia w wysokości 25 tys. zł na cel społeczny. Warszawski Sąd Okręgowy w 2007 roku nakazał Kurskiemu publikację przeprosin, ograniczając jednocześnie kwotę zadośćuczynienia do 10 tys. zł, uznając, że poseł poniesie wysokie koszty ogłoszeń w gazecie i telewizji. Kurski odwołał się od wyroku. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał go jednak w mocy. Sąd Najwyższy odrzucił kasację w 2009 roku. J.Kurski zdecydował się wnieść sprawę przeciwko Polsce do Trybunału w Strasburgu.
Strasburscy sędziowie wskazali, że słowa skarżącego były stanowcze i prowokacyjne. Nie były one jednak obraźliwe. ETPC uznał, że jego wypowiedź stanowiła opinię, a nie twierdzenie o faktach, czego nie uwzględniły sądy polskie. Ponadto zauważył, że powodem była Agora S.A., która zajmuje się działalnością medialną, angażuje się w działalność i debatę publiczną. Zakres krytyki wobec gazety może być szerszy. J. Kurski wypowiadał się na temat leżący w interesie publicznym i wpisujący się w debatę publiczną. Trybunał nie wypowiedział się na temat prawdziwości czy dokładności słów skarżącego, wskazując, że to rolą sądów jest badanie wypowiedzi. Odnosząc się do proporcjonalności ingerencji w swobodę wypowiedzi, tj. do obowiązku publikacji przeprosin i zapłaty zadośćuczynienia, ETPC uznał, że nie była ona proporcjonalna. Publikacja przeprosin kosztowała skarżącego kwotę równoważną osiemnastomiesięcznemu wynagrodzeniu. W konkluzji stwierdzono, że w sprawie nie pojawiły się wystarczająco ważne kwestie społeczne uzasadniające ochronę reputacji Agory.

Druga sprawa, Ziembiński p. Polsce (skarga nr 1799/07) dotyczyła dziennikarza i wydawcy lokalnej gazety w Radomsku i Bełchatowie. W 2004 r. w gazecie pojawił się artykuł dotyczył planów budowy farmy przepiórek, jako głównej inwestycji regionu. Artykuł odnosił się niebezpośrednio do kilku osób, bez podawania ich nazwisk. W 2005 r. burmistrz Radomska, jak i dyrektor i pracownicy departament marketingu złożyli w sądzie prywatny akt oskarżenia o zniesławienie i zniewagę M. Ziembińskiemu. Zarzucono mu, że użył znieważających sformułowań takich jak “pozer”, “nierozgarnięci szefowie”, “palant” i “przygłupawy urzędnik”. Sądy polskie obu instancji skazały dziennikarza i wyznaczyły karę grzywny w wysokości 10.000 zł.

Trybunał w wyroku również uznał naruszenie swobody wypowiedzi skarżącego. Wskazał bowiem, że sprawa opisywana przez skarżącego leżała w interesie publicznym. Ostre sformułowania Ziembińskiego nie były przypisane konkretnym osobom. Niemniej jednak, osoby, które poczuły się urażone artykułem były bądź politykami, bądź urzędnikami, czyli grupą, która powinna tolerować szerszą krytykę wobec siebie. ETPC zarzucił sądom polskim, że uznając słowa za obelżywe, nie wzięły pod uwagę charakteru artykułu, który był satyryczny i ironiczny. Formy te, jako wyraz ekspresji artystycznej, są szczególnie przez Strasburg chronione. Grzywna na jaką został skazany dziennikarz została uznana za nieproporcjonalną. Konkludując Trybunał uznał, że sądy w niewystarczający sposób uzasadniły skazanie.

W pierwszej sprawie Trybunał nakazał Polsce wypłacić 12.450 euro odszkodowania, w drugiej 3.385 euro odszkodowania i 1.000 euro zadośćuczynienia.

Dominika Bychawska – Siniarska

 

 
Opinia przyjaciela sądu przed ETPC ws. azerskiego dziennikarza PDF Drukuj Email
Piątek, 20 Maj 2016 11:01
Obrońcy praw człowieka i dziennikarze z Azerbejdżanu, którzy zostali poddani represjom i aresztowani w 2014 r. wnieśli skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które czekają na rozpoznanie. Wśród skarżących jest Rauf Mirgadirov, dziennikarz podejmujący w swojej pracy konflikt w Górskim Karabachu. R. Mirgadirov przebywał w Turcji, gdzie prowadził działalność dziennikarską. Jego akredytacja została bez uzasadnienia cofnięta przez władze tureckie, w wyniku czego został zmuszony do opuszczenia kraju. W drodze do Gruzji został aresztowany i deportowany do Azerbejdżanu, gdzie został oskarżony o zdradę stanu. W marcu b.r., po prawie 3 latach detencji został zwolniony z aresztu na mocy amnestii Prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Aliyeva. W skardze do Strasburga dziennikarz podnosił naruszenie wolności słowa oraz polityczny charakter aresztu.

Dnia 20 maja b.r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Freedom Now oraz Human Rights House Foundation złożyły w Trybunale opinię przyjaciela sądu w której argumentują, że cofnięcie akredytacji dla dziennikarza przez władze Tureckie odbyło się bez właściwego uzasadnienia, czym naruszyło standardy wolności słowa. Ponadto, w opinii wskazano, że dziennikarz został tymczasowo aresztowany ze względów politycznych. Jego detencja miała stanowić odwet za działalność dziennikarską, w szczególności opisywanie polityki władz Azerbejdżanu w stosunku do konfliktu o Górski Karabach.

Europejski Trybunał Praw Człowieka już dwukrotnie, w sprawie R. Jafarova i I. Mammadova, wskazał, że stosowanie aresztu przez Azerbejdżan wobec opozycjonistów, obrońców praw człowieka i dziennikarzy stoi w sprzeczności z prawem do wolności osobistej (art. 5 Konwencji) i jest motywowany politycznie.
 
ETPC ocenił procesy dziennikarzy w świetle standardów wolności słowa. PDF Drukuj Email
Wtorek, 03 Listopad 2015 11:25
Europejski Trybunał Praw Człowieka 3 listopada 2015 r. wydał wyroki w dwóch sprawach przeciwko Polsce dotyczących konfliktu pomiędzy swobodą wypowiedzi z jednej strony i ochroną dobrego imienia z drugiej. Doszedł w nich jednak do różnych konkluzji. W pierwszym wyroku - Stankiewicz i inni przeciwko Polsce - ETPC stwierdził naruszenie wolności słowa. Sędziowie strasburscy stwierdzili, że dziennikarz w sposób rzetelny opisał kontrowersyjne okoliczności nowelizacji Ordynacji podatkowej. W drugim - Bestry przeciwko Polsce – ETPC nie dopatrzył się naruszenia swobody wypowiedzi polityka, który został skazany za zniesławienie oraz naruszenie dóbr osobistych dziennikarza.

Stankiewicz przeciwko Polsce (skarga nr 48053/11)

W pierwszej ze spraw skargę do ETPC wnieśli dwaj dziennikarze Rzeczpospolitej Andrzej Stankiewicz i Grzegorz Gauden, a także jej wydawca - spółka Presspublica Sp z o. o. Skarżący zarzucili naruszenie prawa do swobody wypowiedzi do którego miało dojść poprzez uznanie powództwa o ochronę dóbr osobistych, które zostało wytoczone skarżącym w związku z publikacją serii trzech artykułów autorstwa A. Stankiewicza na temat nowelizacji ordynacji podatkowej z 2005 r.

Artykuły („Mafia nie zapłaci podatków”, „Mafia podatków nie zapłaci”, „Zmienią podejrzane prawo”), zostały opublikowane w okresie między 14 a 15 września 2005 r. W publikacjach tych opisano możliwe konsekwencje nowelizacji art. 181 ordynacji podatkowej, proces prowadzący do jej uchwalenia, a także rolę jaką w tym procesie odegrała D.S. - znana ekspertka w dziedzinie prawa podatkowego. W artykule stwierdzono, że wskazana nowelizacja może utrudnić walkę z mafią paliwową. Znowelizowany przepis umożliwiał bowiem dopuszczenie jako dowodu w postępowaniu podatkowym jedynie materiałów z prawomocnie zakończonego postępowania karnego, a nie – jak dotychczas - z każdego toczącego się postępowania. W jednym z artykułów, opatrzonych zdjęciem ekspertki, zasugerowano, że to ona miała zaproponować brzmienie tego przepisu, choć dziennikarz zawarł jej wypowiedź w której wskazywała ona, że motywował nią interes podatników.

W związku z tymi artykułami ekspertka wystąpiła przeciwko skarżącym z powództwem o ochronę dóbr osobistych. W 2007 jej powództwo zostało oddalone przez sąd pierwszej instancji, by później Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił jednak je nakazując pozwanym zapłatę 200 tys. odszkodowania na cele społeczne. W 2009 r. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną od tego wyroku i nakazał ponownie rozpoznanie sprawy. Orzekając w sprawie po raz drugi Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił powództwo. Na skutek drugiej skargi kasacyjnej Sąd Najwyższy dokonał zmiany wyroku Sądu Apelacyjnego modyfikując treść oświadczenia o przeproszeniu pokrzywdzonego zgodnie z którym pozwani zobowiązani zostali do przeproszenia ekspertki za naruszenie jej dobrego imienia do którego miało dojść poprzez sformułowania tytułów i podtytułów publikacji sugerujących, że D.S. działając jako ekspertka podkomisji finansów publicznych kierowała się nieczystymi intencjami.

Istotę rozstrzygnięcia ETPC w tej sprawie można sprowadzić do pytania czy ingerencja w wolność słowa skarżących do której doszło poprzez uznanie powództwa była konieczna w demokratyczny społeczeństwie. Trybunał zauważył, że sprawa opisywana w artykułach miała niewątpliwe znaczenie w punktu widzenia interesu publicznego. ETPC podzielił pogląd Sądu Najwyższego zgodnie z którym tytuły artykułów mogły sugerować związek pomiędzy mafią paliwową a ekspertką. Jednakże w ocenie ETPC tytuły te były równoważone przez sposób w jaki napisane zostały artykuły, w szczególności fakt, że rzetelnie opisywały one przebieg procesu ustawodawczego, a sama opinia jakoby kwestionowana nowelizacja miała sprzyjać mafii paliwowej została w toku prac nad rzeczoną nowelizacją przedstawiona przez Prokuraturę. Innymi słowy w ocenie ETPC artykuły zostały napisane przez dziennikarzy z dochowaniem należytej staranności. Trybunał zauważył ponadto, że nowelizacja ta została później cofnięta przez ustawodawcę.

Co więcej w ocenie ETPC sądy krajowe orzekając w sprawie nie wzięły pod uwagę dwóch okoliczności. Po pierwsze, że ekspertka występowała w procesie legislacyjnym jako osoba publiczna, a zatem krytyka prasowa w stosunku do niej mogła być szersza niż w stosunku do osoby prywatnej. Po drugie, dziennikarze opisując proces legislacyjny wykonywali rolę publicznego stróża (ang. public watchdog). Tym samym sądy powinny uwzględnić te argumenty ważąc prawo do informacji z ochroną praw innych osób.

Reasumując, w ocenie ETPC ingerencja w wolność słowa dziennikarzy nie była konieczna, a zatem stanowiła naruszenie art. 10.

Bestry przeciwko Polsce skarga nr 57675/10

W sprawie Bestry przeciwko Polsce ETPC został skonfrontowany z pytaniem czy sankcje nałożone przez polskie sądy na posła w związku z naruszeniem przez niego dóbr osobistych wydawcy i zniesławieniem dziennikarza nie stanowią naruszenia wolności słowa dziennikarza.

W 2006 r. w wiodących polskich gazetach ukazała się seria artykułów dotyczących posła Jana Bestrego, w których zarzucono mu, że gdy w latach 80 pracował jako nauczyciel miał dopuścić się wykorzystywania nieletnich. Skarżący postanowił odpowiedzieć na te zarzuty i zorganizował konferencję prasową, podczas której stwierdził, że informator, który współpracował z dziennikarzami, zapłacił im za rozpowszechnienie tych informacji. Bury udzielił także wywiadu Rzeczpospolitej. Powiedział w nim, że jego zdaniem doszło do zmowy, w którą zamieszany był Super Express.

Przeciwko posłowi rozpoczęły się dwa równoległe postępowania – cywilne i karne. To pierwsze dotyczyło naruszenia dóbr osobistych i zostało wszczęte przez redaktora naczelnego Super Expressu. W drugim natomiast Bestry został oskarżony przez dziennikarza tej gazety o zniesławienie. Obydwa postępowania zakończyły się dla posła niepomyślnie. Sąd cywilny nakazał publikację przeprosin w telewizji i prasie, karny natomiast wymierzył grzywnę. Ich zdaniem poseł nie dostarczył wiarygodnych dowodów na poparcie swojej tezy o zmowie. Odwołania od tych wyroków nie przyniosły rezultatu, a w związku z tym Bestry złożył skargę do Trybunału w Strasburgu.

W wyroku ETPC stwierdził, że nie doszło do naruszenia Konwencji. Środki zastosowane przez sądy polskie były proporcjonalne i uzasadnione okolicznościami sprawy, w szczególności przeprosiny były organiczne jedynie do mediów w którym ukazała się kwestionowana wypowiedź. W uzasadnieniu podkreślono, że wolność słowa nie jest nieograniczona i nie może przekraczać dozwolonej krytyki. ETPC zakwalifikował wypowiedź skarżącego jaki twierdzenie o faktach a nie opinię, a w związku z tym podkreślił tym, że niedopuszczalnym jest formułowanie publicznie bezpodstawnych twierdzeń, które naruszają prawa innych osób. Zdaniem ETPC sądy krajowe prawidłowo zauważyły, iż w niniejszej sprawie występował konflikt pomiędzy swobodą wypowiedzi z jednej strony i ochroną dobrego imienia z drugiej, a także właściwie wyważyły obie te wartości. Stoi on również na stanowisku, że zastosowane przez nie środki były niezbędne w demokratycznym społeczeństwie.


 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej > Ostatnie >>

pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie